Dwudziestego listopada w Poznaniu Marsz Równości został zaatakowany przez faszyzujące bojówki Młodzieży Wszechpolskiej, przy niewystarczająco zdecydowanej postawie policji.
Marsz Równości to manifestacja osób domagających się od władz publicznych równego traktowania mniejszości społecznych, które w praktyce są dyskryminowane. Marsz odbywał się legalnie a organizatorzy dopełnili wszelkich wymaganych prawem procedur. Przepisy prawa stanowią, że w takiej sytuacji manifestację obywateli korzystających z konstytucyjnej wolności zgromadzeń ochrania policja, a władze publiczne odpowiadają za umożliwienie odbycia manifestacji zgodnie z prawem.
Tymczasem przedstawiciele miejscowej władzy: radni PiS i LPR od wielu dni publicznie i w sposób jawny - w tym także poprzez media - podżegali do łamania prawa i uniemożliwienia legalnego Marszu Równości. Obrażano uczestników marszu i grożono zmobilizowaniem bojówek tzw. Młodzieży Wszechpolskiej. Ostatecznie Młodzież Wszechpolska na pół godziny przed marszem zorganizowała wiec, po którym faktycznie uformowały się takie bojówki i zaatakowały obywateli idących w Marszu. Policja nie potrafiła spacyfikować bandytów i ostatecznie Marsz został zatrzymany.
Oświadczamy, że badamy obecnie wszystkie publiczne wypowiedzi polityków skrajnej prawicy w sprawie marszu i jeśli znajdziemy w nich elementy podżegania do łamania prawa, autorów takich wypowiedzi postawimy przed prokuratorem. Odrębnie przygotowujemy wniosek do prokuratury w sprawie treści faszystowskich i wypowiedzi jawnie pochwalających nazizm w czasie wiecu Młodzieży Wszechpolskiej. Wznoszone bez sprzeciwu organizatorów okrzyki: "Pedały do gazu", "lesbijki do obozów pracy" są w naszym przekonaniu jawną pochwałą faszyzmu. A dla organizacji odwołujących się do ideologii faszystowskiej nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie.
Oświadczamy, że będziemy organizować kolejne marsze na rzecz tolerancji. Działania ugrupowań skrajnej prawicy tym bardziej utwierdzają nas w przekonaniu, że prawa mniejszości są w praktyce łamane, a osoby łamiące te prawa liczą na bezkarność. To musi się skończyć. Obywatele nie mogą być terroryzowani przez faszystowskie bojówki.
Jesteśmy zbulwersowani małą skutecznością policji. Jako obywatele utrzymujący policję ze swoich podatków mamy prawo oczekiwać, że nigdy więcej nie zdarzy się zatrzymanie legalnej manifestacji przez bandytów przy bezsilnej postawie policjantów.
Zieloni 2004:
współprzewodnicząca Magdalena Mosiewicz
współprzewodniczący Dariusz Szwed |