Kłótnie imprezowe – nawet mleko dla niemowląt może być przedmiotem dyskusji

Mam dwójkę dzieci – Mateusz ma 4,5 roku a Madzia za dwa tygodnie skończy roczek – dokładnie 28 listopada. Szykuje nam się impreza urodzinowa, dlatego wszyscy dookoła pytają co kupić jej na roczek. Niefortunnie tak się składa, że urodziny są blisko mikołaja, więc mam nieodpartą chęć mówienia wszystkim, żeby nie kupowali zabawek. Kolejny wózek dla lalek czy kołyska z pewnością zajmie tyle miejsca, że będę się tylko wkurzać na to, że nie ma tych zabawek gdzie trzymać.

Odkurzanie pokoju jest męczące, gdy wszędzie są wielkogabarytowe zabawki, których nie da się nigdzie położyć na regale. Urodziny są nieodłącznie związane z tortem – zastanawiam się czym go przyozdobić, aby był niezapomnianą atrakcją tego imprezowego wieczoru. Madzia uwielbia pieski, więc być może będzie to piesek z czekolady? Mam swoją metodę na przyozdabianie tortów – z białej i ciemnej czekolady i przy odpowiednim wydrukowaniu obrazków można stworzyć fantastyczne ozdoby na tort urodzinowy.

W tym roku urodziny są połączone z imieninami dziadka Andrzeja, więc zadanie wykonania toru jest tym trudniejsze. Ostatecznie chyba przyjmę wersję proponowaną przez Mateusza – tort z dinozaurem:). Pomysł jest przedni, jednak nie za bardzo lubię dodawać jakichkolwiek barwników spożywczych do tortów – wydaje mi się, że później mam straszną zgagę – być może zgaga bierze się też z przepychu jedzeniem. Na torcie planuje dać z jednej strony jedną świeczkę – dla Madzi oraz 51 świeczek z okazji urodzin dziadka. Na pewno będzie mile zaskoczony:)

Uwielbiam robić torty – zwłaszcza, że są oryginalne i lepiej smakują niż te kupowane w cukierniach. Nie przepadam za masami marcepanowymi – są strasznie słodkie i ciężkie, a do tego zazwyczaj przesycone barwnikami.

Uwielbiam te nasze spotkania rodzinne z okazji imienin, czy urodzin dzieci – w sumie spotykamy się w ciągle stałym gronie – 11 osób dorosłych i sześcioro dzieci w wieku od pół roku do 5 lat. Nawet jeśli to nie ja organizuję imprezę to staram się pomagać w kuchni, robieniu herbaty czy myciu naczyń, tak aby gospodarze mogli choć na chwilę odetchnąć i usiąść sobie razem z gośćmi. Czasem babcie kłócą się o to czy i kiedy zagęszczać mleko niemowlakowi – dyskusje są zawzięte:)

Zwykle tez bawię się z dziećmi – zwłaszcza tymi starszymi – dla kilku przedszkolaków łatwo zorganizować zabawy – np. stary niedźwiedź mocno śpi albo baloniku nasz malutki. Jeśli potrzebna jest chwila ciszy, tak aby uszy gości odpoczęły od pisków i krzyków związanych z zabawami dziecięcymi to bawimy się w chowanego lub ciepło – zimno. Ostatnio, przy okazji imienin Marcina połączonych ze Stanisławem wpadłam na genialny pomysł. Narysowałam dzieciom torty na kartkach papieru i zachęciłam do ich pomalowania. Następnie dzieci przekazały solenizantom papierowe torty i odśpiewaliśmy wspólnie sto lat (zadziwiające jak czteroletnie dziecko potrafi pięknie odśpiewać toast).

Listopad to jeden z najbardziej obleganych miesięcy pod względem imprez okolicznościowych – oprócz imienin Marcina, Stanisława i Andrzeja są także imieniny mojej siostry – Katarzyny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *