(...) naturalnym kandydatem na prezydenta wydaje się Lech Mergler, lider My-Poznaniacy. Od dawna bacznie przygląda się poczynaniom władz Poznania na sesjach i komisjach rady miasta, ma ogromną wiedzę o sytuacji Poznania. Jest często celnym krytykiem obecnych władz, i ma spory talent polemiczny, niezbędny podczas debat. Nie odstaje więc od Grobelnego ani merytorycznie, ani erystycznie. I co najważniejsze - zupełnie się od niego różni. Analizując publiczne i medialne wypowiedzi Merglera domyślamy się, że do wyborów poszedłby z hasłami budowy tras tramwajowych, a nie III ramy komunikacyjnej, że stawiałby na komunikację rowerową i budownictwo komunalne. Pewnie priorytetem byłaby dla niego kultura niezależna i lokalna, a nie wielkie imprezy, "igrzyska" w stylu Rock in Rio. W jego programie znalazłoby się pewnie również miejsce dla ochrony terenów zieleni przed szkodliwą zabudową i postulat faktycznego uczestnictwa obywateli w podejmowaniu miejskich decyzji. Więcej - na poznańskich stronach Gazety Wyborczej.