ENGLISH
Home O nas Kontakt Prawo Linki Galeria Publicystyka Historia Pobierz Rss KOMITET WYBORCZY PARTIA ZIELONI 2017/12/15
Partia Zielonych 2004
wesprzyj naszaangażuj się
MENU
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Aby założyć konto, wypełnij e-deklarację członka/członkini lub sympatyka/sympatyczki.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Home « Kampanie i Tematy « Zielona Energia « Zieloni: Jesteśmy przeciw eksploatacji złóż węgla brunatnego pod Legnicą
Zieloni: Jesteśmy przeciw eksploatacji złóż węgla brunatnego pod Legnicą
Stanowisko ZIELONYCH 2004 – Koło wrocławskie


Poparcie polskiego rządu dla planów rozpoczęcia eksploatacji złóż węgla brunatnego pod samą Legnicą oznacza perspektywę wysiedlenia kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców z kosztownie rozbudowanych lub zmodernizowanych osad, likwidację żyznych gleb, części lasów i naturalnych jezior oraz kilku rezerwatów przyrody. Pół powiatu zamieni się w krajobraz „księżycowy”.

W tak ważnej sprawie w państwie prawa wszystkie strony powinny mieć możliwość udziału w debacie publicznej i przedstawienia swoich argumentów. Potrzebna jest wnikliwa ocena kosztów i zysków wynikających z tej decyzji. Niedostateczne nagłośnienie sprawy w mediach rodzi obawy, że społeczeństwo zostanie zaskoczone decyzją podjętą odgórnie i bez konsultacji. Zostanie postawione wobec faktów dokonanych.

Społeczeństwo nasze ceni sobie życie w bezpieczeństwie i spokoju. Nikt nie chce być siłą wysiedlany ze swej ojcowizny. Rzekomo niskie koszty energetyki węglowej powinny dodatkowo uwzględniać wartość zdrowia i życia górników, a koszty energetyki węgla brunatnego – także straty społeczne wynikłe z wysiedleń ludzi, marnowania żyznych gleb, niszczenia walorów przyrodniczych oraz nasilania się ocieplenia klimatu.

Czy u nas bardziej liczy się partykularny interes lobbystów z sektora węglowego niż przyszłość polskiego społeczeństwa i przyszłość wspólnej Europy?

Planowana decyzja jest nieracjonalna z kilku powodów:

A. Szkodliwość spalania węgla brunatnego dla stanu atmosfery i klimatu

Produkcja tej samej ilości energii ze spalania węgla brunatnego powoduje średnio dwukrotnie wyższą emisję CO2 w porównaniu ze średnią produkcją z węgla kamiennego i znacznie wyższą – gdy surowcem jest gaz ziemny. Węgiel brunatny jest największym źródłem zanieczyszczeń ze wszystkich kopalin(1).
Samo dotarcie do legnickiego złoża będzie wymagało przemieszczenia 175 m grubego nadkładu ziemi. Pracujące maszyny wytworzą olbrzymie ilości gazów cieplarnianych. Nowa kopalnia będzie jedynie zwiększała (a nie hamowała) globalne ocieplenie klimatu, i to zanim jeszcze zacznie się spalanie samego węgla.

B. Era energetyki odnawialnej i polskie wstecznictwo

Polska nie musi opierać swojej energetyki na węglu brunatnym i kamiennym. Istnieją już SPRAWDZONE rozwiązania alternatywne.
W latach 2007-2008 czołówka światowa przystąpiła do masowego budowania energetyki ze zróżnicowanych źródeł odnawialnych, opartej na energii słonecznej, wietrznej, wodnej, geotermalnej, z biomasy, pomp cieplnych, pływów, itd. W dziedzinie tej konkurują:
- nie tylko państwa, takie jak Dania, Niemcy, USA (zwłaszcza Kalifornia) i Japonia,
- nie tylko wielkie firmy (British Petroleum, General Electric, Wallmart, Pepsi Co lub Johnson & Johnson), ale i
- najzamożniejsi ludzie świata, jak Warren Buffett, który zainwestował 230 mln dolarów w wiatrownie i baterie samochodowe, czy Bill Gates inwestujący w biopaliwa z glonów(2).

W Niemczech, gdzie panują podobne do naszych warunki klimatyczne, energetyka odnawialna dostarcza już 14% energii elektrycznej (około 2040 roku planuje się produkcję wyłącznie ze źródeł odnawialnych), podczas gdy w Polsce to tylko około 3%. Dzięki takiej energetyce powstają liczne, nowe miejsca pracy poza dużymi miastami. Niemcy w samej fotowoltaice stworzyły 40 tys. miejsc pracy (w 2006 roku otworzono pierwszą fabrykę we Frankfurcie n. Odrą, buduje się cztery inne w samej Brandenburgii). Łącznie w sektorze energetyki odnawialnej stworzono w Niemczech ponad 200 tys. miejsc pracy.

Polskie władze lekceważą innowacyjność i ociągają się z przechodzeniem na źródła odnawialne. Kiedy inni ograniczają energetykę węglową, polski rząd decyduje się inwestować w jej najbrudniejszą odmianę. „Nic tak drogo nie kosztuje, jak kurczowe trzymanie się rozwiązań przestarzałych” – ostrzegał jeden z prezydentów USA.

C. Nieustająca wrogość wobec nauki i badań naukowych

I tu kraj nasz wyróżnia się negatywnie, jako jeden z ostatnich zaścianków niechętnych nauce i wynalazcom. Z uporem przeznacza się ledwie 0,3% PKB na badania naukowe, podczas gdy we Francji 10 razy więcej, a w Skandynawii nawet kilkanaście razy więcej. Podczas gdy w innych krajach lewica wspiera badania naukowe, a prawica na nich oszczędza, to w Polsce wszystkie opcje rządzące zgodnie zredukowały nakłady z 0,8% w 1991 roku do 0,3% obecnie, utrwalając tym samym nasz skansen i naukowy i energetyczny.

D. Otwarta niechęć do ojczystej przyrody

Polska ściślej chroni zasoby dzikiej przyrody tylko na 1,5% powierzchni kraju (podczas gdy gęściej zaludnione Niemcy na 2,0% obszaru). Aż 98,5% powierzchni kraju jest w użytkowaniu, mniej lub bardziej intensywnym. Stąd znaczna liczba gatunków u nas nie ma już szans na trwanie przez stulecia, grozi jej stopniowe wyginięcie.

Perspektywa zlikwidowania jedynego na Dolnym Śląsku pojezierza legnickiego, doliny rzeki Kaczawy i lasów stanowiących skraj brzeg Borów Dolnośląskich, oznaczałaby zanik regionalny wielu gatunków roślin, kryptogamów i zwierząt. Zwiększy to poważnie straty przyrodnicze i tak już zaawansowane na bezleśnej od tysięcy lat Równinie Wrocławskiej.

Nie musielibyśmy jednak ani przesiedlać ludzi ani zubażać zasobów przyrodniczych, gdybyśmy wzorem innych poczęli:
a) oszczędzać wytworzoną energię (zużywamy jej na wytworzenie identycznego produktu prawie 3 razy tyle co stare kraje UE, nie wprowadzając zalecanych oszczędności) oraz
b) przestawiać stopniowo naszą energetykę na różnorodne źródła odnawialne jako znacznie korzystniejsze i bardziej bezpieczne w długofalowej perspektywie.

Za koło wrocławskie
Radosław Gawlik i prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć,
z konsultacją prof. dr hab. Anny Marzec
(Inst. Karbochemii PAN, Gliwice, specjalność: chemia i technologia paliw)

(1) C. Hamilton, Running from the Storm: The Development of Climate Policy In Australia, UNSW Press, Sydney 2001.
(2) „Scientific American”, 2009, nr 19 (2).
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Siedziba biura krajowego Partii Zieloni:
ul. Marszałkowska 1 lok. 160
00-624 Warszawa
e-mail: biuro@zieloni2004.pl

www.partiazielonych.pl | www.zieloni2004.pl
14,957,024 Unikalnych wizyt