ENGLISH
Home · O nas · Kontakt · Prawo · Forum · Linki · Galeria · Publicystyka · Historia · Pobierz · Szukaj · Rss 2010/07/30
Dariusz Szwed Agnieszka Grzybek Partia Zielonych 2004
WESPRZYJ NAS
wesprzyj nas
MENU
PRZYŁĄCZ SIĘ DO ZIELONYCH
Zapisz się do partii albo zostań Stałą/łym Współpracownicą/kiem
WESPRZYJ NAS
Osoby zainteresowane wsparciem działalności Zielonych 2004 mogą wpłacać darowizny na konto:
PKO BP SA IX Oddział w Warszawie
82 1020 1097 0000 7502 0099 8922
ZIELONE MIASTO


Pobierz publikację
Zielone Miasto Nowej Generacji [pdf 2MB]

Zieloni2004 w FaceBook Zieloni2004 w YouTube Zieloni2004 w Naszej-Klasie Zieloni2004 na Myspace Zieloni2004 w Wikipedii
ZIELONY NEWSLETTER
Zieloni 2004 - Info
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Home « Struktury Terenowe « Koło bydgoskie « Rowery po wiedeńsku
Po ostatniej, dość niefortunnej wypowiedzi zastępcy prezydenta Bydgoszczy Macieja Grześkowiaka odnośnie niewykazywania na stronie Urzędu Miasta informacji o udziale bydgoskiej Lambdy w dorocznej paradzie gejów i lesbijek Christopher Street Day w Mannheim, mieście partnerskim grodu nad Brdą, brzmiącej: "Wolę promować Bydgoszcz przez coś mniej kontrowersyjnego", znów kolejny człowiek mający realny wpływ na życie bydgoszczan wywołał swymi słowami niemałą konsternację. Chodzi o wypowiedź dyrektora Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej Jana Siudy odnośnie ścieżek rowerowych w naszym mieście. A właściwie ich braku: "Jeśli [rowerzyści] narzekają na tłok, to niech sobie kupią węższe rowery" (sic!) oraz: "Po co w ogóle jeździć rowerem wśród spalin, po ulicach, zamiast po terenach zielonych?". Ano, do pracy na przykład, jak ja to codziennie czynię, już to histerycznie uciekając przed tramwajem, już to nieoczekiwanie wpadając w wyrwę w chodniku, etc.

Niedawno wróciłam z podróży po Europie i chyba długo jeszcze będę miała w pamięci obraz ścieżek rowerowych we Wiedniu. Ich stan i sposób użytkowania świadczą o wysokiej świadomości ekologicznej Austriaków, jakiej my długo jeszcze nie osiągniemy, a już na pewno nie w Bydgoszczy, przy takim zarządzaniu infrastrukturą miejską. Po pierwsze: ścieżkami rowerowymi jest we Wiedniu poprzecinane całe centrum miasta. Po drugie: ścieżki są w świetnym stanie, bez dziur, pęknięć, gładziutkie, i nie urywają się ot, nagle, jak to często bywa u nas. Po trzecie: piesi wiedzą, że pas dla rowerów to pas dla rowerów, i nie włażą na niego. To wszystko razem wzięte sprawia, że rower to we Wiedniu jeden z podstawowych, a nie marginalnych, jak u nas, środków transportu. I co symptomatyczne dla tej sytuacji – po wyżej opisanych ścieżkach jeżdżą nie popularne u nas „górale”, a... „kolarzówki”. I, o zgrozo, na „kolarzówkach”, tych „typowo męskich” rowerach, pędzą tam też kobiety! Ale gender komunikacji miejskiej to już jakby zupełnie inna bajka...

W każdym razie, jak to z „kolarzówkami” bywa, ażeby spełniały w pełni funkcję, do jakiej zostały stworzone (megaszybka jazda), muszą mieć zapewnioną równą nawierzchnię i dużo miejsca, aby nabrać prędkości. We Wiedniu jest to możliwe! „Kolarzówki” śmigają tam wte i wewte. Tysiące „kolarzówek” naraz – coś takiego w Bydgoszczy widziałam tylko podczas przejazdu przez nasze miasto peletonu Tour de Pologne. U nas – co i rusz jakaś dziura, wyrwa albo pieszy na ścieżce rowerowej. Po miesiącu użytkowania „kolarzówka” trafiłaby najpewniej na szrot, a i mój „góral” musi być często centrowany…

Taka jest właśnie nasza „świadomość” ekologiczna. Zmieńmy ją! Ufam, że masowe przesiadanie się na rowery wymusi jakąś pozytywną zmianę na rządzących naszymi miastami. Gońmy Wiedeń! Na „kolarzówkach”!

EMILIA WALCZAK
Siedziba biura krajowego Zielonych 2004:
ul. Piękna 64 a, lok. 11
00-672 Warszawa
e-mail: biuro@zieloni2004.pl

www.partiazielonych.pl | www.zieloni2004.pl
2,032,899 Unikalnych wizyt