ENGLISH
Home O nas Kontakt Prawo Linki Galeria Publicystyka Historia Pobierz Rss KOMITET WYBORCZY PARTIA ZIELONI 2017/12/15
Partia Zielonych 2004
wesprzyj naszaangażuj się
MENU
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Aby założyć konto, wypełnij e-deklarację członka/członkini lub sympatyka/sympatyczki.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Home « Publicystyka i Media « Zieloni 2004 w mediach « Gazeta Wyborcza: O co poszło w Pradze?
Bartosz Lech
Gazeta Wyborcza
2008-12-16

O co poszło w Pradze?



Daniel Cohn-Bendit i Vaclav Klaus nie należą do jednego obozu politycznego i nie należy zakładać, że ich spotkania będą pełne miłości. Warto jednak opisać, na czym polegał ich ostatni konflikt.
Unii Europejskiej przewodniczą na przemian wszystkie kraje Unii, każdy przez pół roku, a kolejność krajów została ustalona do roku 2020 w protokole do unijnych traktatów. Polska będzie przewodniczyć UE w drugim półroczu 2011 roku, obecnie w Unii trwa prezydencja francuska, którą w styczniu zastąpi czeska.

Vaclav Klaus jako czeski prezydent będzie przewodniczył UE przez następne sześć miesięcy. Jak zawsze przed przejęciem unijnej pałeczki przez nowy kraj szefowie frakcji parlamentarnych z europarlamentu spotkali się z przyszłą głową Europy, aby omówić najważniejsze kwestie i plan pracy na najbliższe miesiące. Przewodnictwo w Unii to przede wszystkim ważne decyzje: o tym, czy jakaś dyrektywa będzie przyjęta teraz, czy za kilka miesięcy, czy w sprawie pakietu energetyczno-klimatycznego osiągniemy kompromis, czy podczas negocjacji z Rosją Unia będzie twarda, czy stosunki UE z USA polepszą się.

Niedawne spotkanie w Pradze, wbrew temu, co można wywnioskować z komentarzy czeskiej dyplomacji, nie było spotkaniem głowy państwa z zagranicznymi politykami, nie było też bankietem z ambasadorami, którzy w duchu dyplomacji mają się z nim klepać po plecach. UE to nie ONZ.

Unia ma bowiem oprócz prezydencji także bezpośrednio wybierany parlament i istnieje on po to, aby z innymi ośrodkami władzy tworzyć prawo. Zadaniem parlamentu jest kontrolować to, co robi prezydencja, i musi on znać jej priorytety polityczne. Unią w pracach międzyinstytucjonalnych kierują takie same prawa, jakie kierują polityką krajową, gdzie oczywiste jest, że ten, który przejmuje władzę, musi się liczyć z konfrontacją ze strony opozycji i z tym, że mogą paść trudne pytania.

Takim trudnym pytaniem było to o charakter kontaktów przyszłej głowy Unii z Declanem Galenym, irlandzkim przeciwnikiem Unii Europejskiej, którego finanse są wątpliwego pochodzenia. Było nim też pytanie o to, dlaczego Vaclav Klaus jako jedyny przywódca państwa członkowskiego UE nie wywiesił unijnej flagi przed swoją siedzibą. Kluczowym jednak pytaniem, które padło w Pradze, było to, dlaczego prezydent Czech lobbuje przeciwko traktatowi lizbońskiemu popieranemu przez większość Europejczyków i czy jeśli traktat zostanie ratyfikowany przez czeski parlament, to on go podpisze.

Unia nie może dalej funkcjonować bez nowego traktatu i warto wiedzieć, czy człowiek, który ma Unii przewodniczyć, widzi nadchodzące zagrożenie. Pytania o charakter jego kontaktów z grupami politycznymi o podejrzanym finansowaniu też są uzasadnione. I dobrze postawić pytanie o to, dlaczego Vaclav Klaus, który będzie reprezentował wszystkie 27 krajów UE na spotkaniach z wielkimi tego świata, dystansuje się od wspólnych symboli europejskich.

Trudne pytania bywają niewygodne, ale nazywanie ich brakiem dyplomacji to nadużycie. Równie twardo eurodeputowani przepytywali Nicolasa Sarkozy'ego w maju tego roku, przed początkiem prezydencji francuskiej, i Angelę Merkel rok wcześniej. Podobne pytania zadajemy też kandydatom do Sejmu, rady miasta i wszystkim, którzy w jakiś sposób będą nas reprezentować.

Takie pytania to wyraz demokracji. I dobrze, że ktoś je Vaclavowi Klausowi wreszcie zadał. Dobrze przecież wiedzieć, kto i jak występuje w naszym imieniu.


*Bartosz Lech jest doradcą Grupy Zielonych - czwartej co do wielkości frakcji w europarlamencie; były przewodniczący FYEG - Federacji Młodych Europejskich Zielonych, organizacji skupiającej młodzieżówki Zielonych z całej Europy; członek partii Zieloni 2004.


Żródło: http://wyborcza.pl/1,75515,6067165,O_co_poszlo_w_Pradze_.html
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Siedziba biura krajowego Partii Zieloni:
ul. Marszałkowska 1 lok. 160
00-624 Warszawa
e-mail: biuro@zieloni2004.pl

www.partiazielonych.pl | www.zieloni2004.pl
14,957,001 Unikalnych wizyt