Dlaczego głosuję na Zielonych... Na Zielonych głosuję dlatego, że Polska potrzebuje nowej opcji politycznej, która potrafiłaby zawalczyć o wspólne dobro, które jest czymś więcej niż tylko gospodarką wolnorynkową, profitem i wyścigiem młodych wilków.
Nie mamy nowej lewicy, wszystkie próby stworzenia takowej ciągną za sobą błoto komunistycznych i pokomunistycznych czasów. Zieloni patrzą na ten świat inaczej: nie tylko widzą więcej, ale i uwzględniają wszelkie grupy społeczne dzięki nawiązaniu współpracy z feministkami. Iza Kowalczyk, od lat działająca na rzecz równości mężczyzn i kobiet w Polsce, jest jedną z najbardziej wiarygodnych osób potrzebnych polskiej polityce. Startując z listy Zielonych, potwierdza tę wiarygodność i daje samej partii gwarancję, że w politykę angażuje się zgodnie ze swoimi przekonaniami. Zna problemy środowiska studenckiego i naukowego, zna problemy kobiet, także tych, które są matkami, nie są jej obce wspólne akcje z mężczyznami na rzecz równości szans społecznych bez względu na orientację seksualną i na rzecz wolności przekonań, ryzykowała nie raz wyjście na ulice z demonstracjami opowiadającymi się za prawdziwą demokracją. Jest aktywistką, ale potrafi działać naukowo i dydaktycznie na tyle intensywnie, że organizuje konferencje, wystawy, publikuje artykuły i książki. Głos oddany na nią nie jest jednoznaczny z pozbawieniem siebie głosu, jak to najczęściej dzieje się z głosami wyborczymi po wyborach. Iza Kowalczyk słucha uważnie i nigdy nie rezygnuje z rozmowy i negocjacji.
Prof. dr hab. Bożena Chołuj,
germanistka, wykłada na Uniwersytecie Warszawskim
i Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą,
współzałożycielka Gender Studies na UW
|