Radosław GawlikWybory do Parlamentu Europejskiego- Kandydat CentroLewicy
- Lista nr 7
- Okręg nr 12 (dolnośląskie i opolskie)
- Miejsce nr 10
Notka bio:Członek Rady Krajowej.
Działa w kole wrocławskim. Mówi o sobie:
"Urodziłem się 23 sierpnia 1957 r. we Wrocławiu. Jestem żonaty, mam troje dzieci: Olę (19), Witka (17) i Jagódkę (15).
+ Więcej Należy do:
 |
Radosław Gawlik Lista nr 7
Kandydat CentroLewicy
• Miejsce nr 10
Okręg nr 12 (dolnośląskie i opolskie)
|
 Przekonujemy się dzisiaj ponownie – 13 lat po wielkiej powodzi - że żadne zabezpieczenia nie będą w 100 proc. skuteczne. Żaden wał nie jest tak wysoki, żeby w końcu nie pokonała go woda. Minister środowiska, Andrzej Kraszewski w radiu TOK FM podawał przykład Niemiec i USA. Z każdą kolejną poważną powodzią podwyższali wały i robili doskonalsze zabezpieczenia; przychodziła następna powódź, woda się przelewała a straty były jeszcze większe. W końcu uznali, że nie tędy droga. No a nasi cały czas ćwiczą wznoszenie wałów… - Radek Gawlik w rozmowie z Jakubem Bożkiem na portalu Krytyki Politycznej.
 Dariusz Szwed i Lutz Metz o energii atomowej, Andrzej Kraszewski Minister Środowiska, dr Janusz Żelaziński oraz Radosław Gawlik o zapobieganiu powodziom - posłuchaj.
  Brak wdrażania konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju powoduje, że w Polsce nadal dominuje technokratyczne podejście do powodzi: betonowanie rzek i budowanie coraz większych tam i wałów przeciwpowodziowych. Tworzymy kolejne groźne iluzje bezpieczeństwa. Nie można się w tej sytuacji dziwić, że każda powódź nas dramatycznie zaskakuje: technokratyczne podejście do powodzi jest najdroższym i co ważniejsze ostatecznie także nieskutecznym sposobem ograniczania ryzyka powodzi oraz zmniejszania ich skutków społecznych, ekonomicznych i ekologicznych. Zieloni od lat wskazują na potrzebę zintegrowanego podejścia do kwestii zmieniającego się klimatu, w tym gospodarki wodami.
 W Polsce o wiatrakach mówi się często jak o donkiszoterii, czymś nierealnym, ulotnym. W Niemczech kręci się już ponad 25 tys. MW mocy wiatrowej czyli więcej niż obecnie potrzebuje Polska na zaopatrzenie całej gospodarki!!! W podobnym tempie buduje się wiatraki w Hiszpanii, Danii, Szwecji. Trzeba też jasno stwierdzić, choć przedstawiciele rządu będą zaprzeczać, że koncepcja elektrowni atomowych blokuje rozwój OZE i oszczędności energetycznych. - więcej na portalu lewica.pl.
  Stworzenie do 2020 roku „społeczeństwa recyklingu” jest priorytetem Unii. Wyzwanie to powinno być także w Polsce przedmiotem intensywnej debaty publicznej. POLSKA JUŻ TERAZ TONIE W ŚMIECIACH! Zieloni apelują o powołanie okrągłego stołu nt. gospodarki odpadami, przy którym zasiedliby m.in. przedstawiciele rządu, samorządu, przemysłu odpadowego, organizacje ekologiczne.
 W styczniu 2007 r. pisałem w Przeglądzie Komunalnym: „W Polsce najbardziej zaniedbanym działaniem z zakresu ochrony środowiska jest zagospodarowanie odpadów. Widać postęp w ochronie powietrza, mamy znacznie więcej oczyszczalni ścieków, poprawiła się jakość wód – ale śmieci wciąż nie umiemy dobrze zagospodarować. Daleko nam do spełnienia unijnych wymogów w tym zakresie. Większość wysypisk śmieci w Polsce nie spełnia żadnych norm. Poziom odzysku surowców wtórnych jest żałośnie mały.” Diagnoza ta, niestety, pozostaje aktualna. Co powoduje, że 20 lat po upadku realnego socjalizmu, mamy w gospodarce odpadowej „czarną dziurę”?
 Naukowcy czasem się mylą, ale raczej nie tym razem. Musiałoby się ich mylić (jednocześnie!) ponad 10 tysięcy z całego świata zaangażowanych w Międzyrządowy Panel Klimatyczny ( IPCC). To musiałoby być jakieś zbiorowe szaleństwo albo spisek. Ale przecież nikt spośród uczestników klimatycznych dyskusji nie podważa wskazań termometrów. Średnia temperatura Ziemi w ubiegłym wieku wzrosła o 0,8 st. C.
Zieloni w pełni popierają protest mieszkańców gmin Lubin, Kunice, Ruja, Ścinawa, Miłkowice i Prochowice sprzeciwiających się budowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w powiatach lubińskim i legnickim. Dziś mieszkańcy biorą udział w referendum gminnym.
  Wrocławskie koło Zielonych sprzeciwia się planom polskiego rządu rozpoczęcia eksploatacji złóż węgla brunatnego pod samą Legnicą. W swoim oświadczeniu napisali, że to "oznacza perspektywę wysiedlenia kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców z kosztownie rozbudowanych lub zmodernizowanych osad, likwidację żyznych gleb, części lasów i naturalnych jezior oraz kilku rezerwatów przyrody. Pół powiatu zamieni się w krajobraz księżycowy”. Zamiast energetyki brunatnej proponują odnawialną.
  Uporczywość starych mitów sprawia, że politycy i zwykli obywatele wciąż zawierzają archaicznym receptom. Nie dostrzegając oczywistości, że wyprostowane potoki i rzeki górskie oznaczają w dole rzeki zwiększenie siły niszczącej. Choć w pewnym stopniu chronią one mieszkańców i domostwa w górnym biegu, to w na niższych odcinkach powodują kumulację fali powodziowej - piszą Ludwik Tomiałojć i Radek Gawlik.
 Pierwszy - legenda Solidarności, zatwardziały lewicowiec, wielbiciel kubańskich cygaretek i wiecznych piór. Drugi - były wiceminister z Unii Wolności, ekolog i wegetarianin, który jednak z szacunku dla zapraszającego nie odmówi schabowego. Józef Pinior i Radosław Gawlik walczą o mandat eurodeputowanego ze wspólnej listy Centrolewicy. Pinior ją otwiera, Gawlik zamyka.
 Frasyniuk, Pinior i Gawlik zaprotestowali przeciwko "zawłaszczaniu rocznicy 4 czerwca" przez obecnie rządzących i ich sejmową opozycję.
- To święto nas wszystkich, a nie tylko dwóch partii kręcących się wokół własnego ogona - przekonywał Gawlik.
|