Kampania "Zatrzymaj zmiany klimatyczne" to kampania promująca zielone rozwiązania w gospodarce i zrównoważony rozwój oraz ochronę globalnego klimatu. Kampania ta wskazuje na potrzebę globalnej solidarności oraz współpracy krajów Północy i Południa w ograniczaniu szkodliwych zmian klimatu.
Stop Climate Change campaign of the Polish Green Party.
Przekonujemy się dzisiaj ponownie – 13 lat po wielkiej powodzi - że żadne zabezpieczenia nie będą w 100 proc. skuteczne. Żaden wał nie jest tak wysoki, żeby w końcu nie pokonała go woda. Minister środowiska, Andrzej Kraszewski w radiu TOK FM podawał przykład Niemiec i USA. Z każdą kolejną poważną powodzią podwyższali wały i robili doskonalsze zabezpieczenia; przychodziła następna powódź, woda się przelewała a straty były jeszcze większe. W końcu uznali, że nie tędy droga. No a nasi cały czas ćwiczą wznoszenie wałów… - Radek Gawlik w rozmowie z Jakubem Bożkiem na portalu Krytyki Politycznej.
Dyskusja na temat przyszłości energetyki to nie tylko rozważania natury technologiczno-ekonomicznej, ale przede wszystkim debata na temat modelu cywilizacji przyszłości. Nakładające się na siebie kryzysy – gospodarczy, energetyczny i klimatyczny – powodują, że konieczna jest zmiana podejścia do polityki energetycznej i polityki klimatycznej, dotychczas realizowanych odrębnie, poprzez ich zintegrowanie z polityką zrównoważonego rozwoju.
Prezydent Krakowa żali się, że ekolodzy blokowali inwestycje przeciwpowodziowe. Czy więc na ekologów można zrzucić winę za rozmiar zniszczeń wywołanych przez wodę? Dariusz Szwed zapewnia, że nie zna ekologów, dla których życie ptaków byłoby ważniejsze niż ludzkie. - Musimy siąść przy stole i porozmawiać, a nie szukać wzajemnie wrogów - apeluje były minister budownictwa. Więcej - na stronach TOK FM
Dariusz Szwed i Lutz Metz o energii atomowej, Andrzej Kraszewski Minister Środowiska, dr Janusz Żelaziński oraz Radosław Gawlik o zapobieganiu powodziom - posłuchaj.
Brak wdrażania konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju powoduje, że w Polsce nadal dominuje technokratyczne podejście do powodzi: betonowanie rzek i budowanie coraz większych tam i wałów przeciwpowodziowych. Tworzymy kolejne groźne iluzje bezpieczeństwa. Nie można się w tej sytuacji dziwić, że każda powódź nas dramatycznie zaskakuje: technokratyczne podejście do powodzi jest najdroższym i co ważniejsze ostatecznie także nieskutecznym sposobem ograniczania ryzyka powodzi oraz zmniejszania ich skutków społecznych, ekonomicznych i ekologicznych. Zieloni od lat wskazują na potrzebę zintegrowanego podejścia do kwestii zmieniającego się klimatu, w tym gospodarki wodami.
Parateatralne happeningi czy blokady to najgłośniejsze sprawy, najciekawsze dla mediów. Ale sukcesy ekologów nie ograniczają się powstrzymywania szkodliwych inwestycji. Za wielki sukces uznaję na przykład to, że tysiąc gospodarstw w Mszanie Dolnej ogrzewanych jest dzięki energii słonecznej. Wójt zaczął od budynków publicznych, potem przekonał mieszkańców, zdobył dopłaty z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, trochę dołożyła gmina, trochę właściciele domów. - Z Magdą Mosiewicz rozmawia Jan Smoleński
Jak sprawiedliwie podzielić koszty walki z kryzysem klimatycznym? I jaki model społeczeństwa ma się ukształtować w trakcie przestawiania naszych gospodarek na nowe źródła energii?
Naukowcy czasem się mylą, ale raczej nie tym razem. Musiałoby się ich mylić (jednocześnie!) ponad 10 tysięcy z całego świata zaangażowanych w Międzyrządowy Panel Klimatyczny ( IPCC). To musiałoby być jakieś zbiorowe szaleństwo albo spisek. Ale przecież nikt spośród uczestników klimatycznych dyskusji nie podważa wskazań termometrów. Średnia temperatura Ziemi w ubiegłym wieku wzrosła o 0,8 st. C.
Wedle badań mamy 90 proc. prawdopodobieństwa, że zmiany klimatu powoduje człowiek. Czy gdybyśmy mieli 90 proc. szans, że w wyniku spożycia alkoholu rozbijemy samochód, wsiedlibyśmy do niego? Problem polega na tym, że w polskich mediach nadal, zamiast dyskutować nad tym, jak chronić klimat i jednocześnie zapewnić wysoką jakość życia, zastanawiamy się, czy aby na pewno globalne ocieplenie zachodzi. Więcej - na portalu lewica.pl.
Porozumienie Kopenhaskie okazało się rozgrywką przedstawicieli najmocniejszych gospodarek świata, którzy odłożyli na przyszłość konieczne działania na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym oraz zrównoważonego rozwoju i zielonej gospodarki. To wszystko kosztem setek milionów ludzi najbiedniejszych, którzy już płacą klimatyczne rachunki. Pompowanie setek miliardów dolarów i euro w podtrzymywanie przy życiu banków wskazuje na głęboki cynizm przywódców krajów rozwiniętych - mówi Dariusz Szwed w wywiadzie dla Krytyki Politycznej.
Wiek XXI rozpoczął się atmosferą polityczną daleką od zgodności i wzajemnej życzliwości. Histeryczna wrzawa medialna samozwańczych stróżów moralności, a może tylko klientów dobrze opłacanych za sianie zamieszania, przesłania już resztki racjonalizmu. Wobec sprzecznych informacji w mediach, a także w internecie, który miejscami przypomina wysypisko intelektualnych nieczystości, nie tylko przeciętny odbiorca, ale i uczony, jeśli nie będący specjalistą w danej dziedzinie, może się poczuć zagubiony. Komu wierzyć? - o zmianach klimatu pisze prof. Ludwik Tomiałojć.
Ktoś musi przerwać tę absurdalną grę w obwinianie siebie nawzajem, która toczy się podczas negocjacji klimatycznych COP 15 w Kopenhadze. Dzisiejsze poranne przemówienie Prezydenta Baracka Obamy niestety nie stanowiło oczekiwanego przełomu w negocjacjach – Stany Zjednoczone także tutaj straciły szansę na stanie się globalnym liderem. Niestety do tej pory także Pan, Panie Premierze tutaj w Polsce wszedł w te buty, wskazując głównie na Chiny i Stany Zjednoczone, jako głównych winowajców zmian klimatycznych. 20 lat temu jako pierwsi pokazaliśmy naszym sąsiadom i całemu światu co znaczy słowo „Solidarność”. Teraz, w grudniu 2009 solidarność stała się ponownie słowem kluczowym i nabrała szerszego wymiaru – globalnej solidarności klimatycznej. Świat oczekuje, że Polska stanie się jej symbolem – tym razem wspólnie z całą Unią Europejską.
Tak jak kiedyś popularnie było mówić „nie jestem feministką, ale…”, tak teraz czytać można asekuracyjne zapewnienia - „jestem ekologiem/ekolożką, ale bez przesady”. W skrócie - śmieci warto segregować, ale energooszczędne świetlówki wypierające tradycyjne żarówki to już zamach na wolność. Wszystko to wpasowuje się w odwieczne dążenie do tego, by „polską wieś spokojną” zostawić na boku globalnych sporów - całość tekstu Bartłomieja Kozkana stronach Krytyki Politycznej.
Bartłomiej Kozek z Zielonych 2004 powiedział, że czeka na dzień, "w którym prezenter po dzienniku powie Skończyła się w Polsce era niezrównoważonego rozwoju". - Donald Tusk będzie mówił, że zarzynamy polską gospodarkę, ale Donald Tusk swoim brakiem działań na rzecz budowy nowego klimatu w gospodarce, nowych technologii, marnuje szanse na żabi skok w XXI wiek; woli iść starymi ścieżkami niezrównoważonego rozwoju - mówił.
W związku z wstrzymywaniem przez polski rząd ambitnych działań Unii Europejskiej na rzecz ochrony klimatu i tworzenia nowoczesnej, zielonej gospodarki, Zieloni 2004 - wraz z innymi organizacjami współorganizującymi demonstrację "Chrońmy Ziemię, chrońmy ludzi", pojawili się pod kancelarią premiera, pokazując korzyści z "żabiego skoku" do gospodarki XXI wieku, uwzględniającej zrównoważony rozwój społeczny, ekologiczny i ekonomiczny.